Choć mogłoby się wydawać, że zawód stylistki paznokci niewiele ma wspólnego z polityką, to również i on nie jest od niej całkowicie wolny. Przykładem może być konieczność dostosowania się do najnowszych unijnych regulacji, takich ja dotycząca zakazu stosowania produktów z TPO od dnia 1.09.2025 roku. O co tu chodzi? Wyjaśniamy!
Czym jest TPO?
Aby zrozumieć powagę sytuacji, należy wyjaśnić, czym jest TPO. To skrót od tlenek difenylo(2,4,6-trimetylobenzoilo)fosfiny – jest to substancja chemiczna zwana fotoinicjatorem. Jej zadaniem jest aktywacja procesu polimeryzacji, czyli łączenia się monomerów w polimery – większe cząstki – pod wpływem promieniowania UV. Co TPO ma wspólnego ze stylizacjami paznokci? Otóż, lakiery hybrydowe, żele, bazy i inne produkty powszechnie stosowane w stylizacjach są utwardzane pod wpływem światła UV z lampy, więc muszą posiadać czynnik aktywujący ten proces. W wielu dotychczas produkowanych lakierach był to właśnie TPO, w stężeniu nie wyższym niż 5% (co było dotychczasową regulacją w tym zakresie). Obecnie jednak zakazuje się całkowicie produkcji, sprzedaży oraz używania kosmetyków z TPO.
Dlaczego zakazuje się TPO?
Od wielu lat trwały badania nad tą substancją. Ich wyniki niestety okazały się niezbyt korzystne – wykazano, że TPO ma wpływ na układ hormonalny. Podejrzewa się, że może wpływać niekorzystnie na płodność osób, które stosują przez długi czas lakiery z TPO, a nawet szkodzić dzieciom w łonie matki narażonej na działanie tej substancji. Paznokcie same w sobie nie są ukrwione, jednak wyrastają z ukrwionej macierzy. Szkodliwe substancje mogą przenikać przez płytkę paznokcia do krwioobiegu. Dzieje się to w minimalnym stopniu, ale osoby, które stosują lakiery z TPO przez długi czas, mogą zaobserwować u siebie problemy z płodnością.
Co zamiast TPO?
W związku z rozporządzeniem, które ma wejść w życie 1.09.2025 roku, wszyscy producenci są zmuszeni do wycofania z obrotu wszelkich kosmetyków zawierających TPO – to głównie lakiery hybrydowe i inne produkty do stylizacji, gdyż żadne inne kosmetyki nie wymagają utwardzania w promieniach UV. Oznacza to, że muszą zaprzestać ich stosowania i zamienić je na inny fotoinicjator, bezpieczny dla zdrowia. Im wcześniej wprowadzą tę zmianę, tym lepiej dla nich – mogą wówczas uniknąć kosztów wycofywania z rynku produktów po 1. września.
Co rozporządzenie zmienia w życiu stylistek paznokci?
Również stylistki paznokci muszą się mieć na baczności, gdyż po 1.09 nie będą mogły w ogóle używać produktów z TPO w swoich salonach. Należy bezwzględnie poddać je utylizacji. Nie warto więc robić zapasów lakierów z TPO. Dobrze jest natomiast zwrócić uwagę na produkty TPO-free, takie jak https://boskanails.pl/lakiery-hybrydowe, którymi coraz częściej świadomi producenci „chwalą się” wprowadzając je jako bezpieczną nowość na rynek. Do 1.09 lakiery z TPO mogą być jeszcze dostępne w sprzedaży, dlatego zdecydowanie warto zwracać uwagę na składy, aby uniknąć niepotrzebnego zakupu produktu, którego już niedługo nie będzie można używać w swoim salonie. Także osoby, które samodzielnie stylizują paznokcie w domach powinny je wyrzucić. Używanie lakierów z TPO może być szkodliwe dla ich własnego zdrowia.